czwartek, 14 lutego 2013

One

Dziesięć przyjaciół. Wakacje, a więc lato. Niall, Zayn, Harry, Louis, Liam, Eleonor, Danielle, Perrie, Victoria i Ella. Jadą już do domu. Wesoły czas bez szkoły, lekcji i zadań domowych już się kończy. Ale między nimi wszystko jest w porządku. W aucie, a raczej mini-busie, panuje miła atmosfera. Niestety coś ją niszczy. A mianowicie nagle nad miejscowością Brighton rozpętała się okropna burza. Jest to normalne, bo w końcu nadal trwa lato, a w lecie bywają burze. Deszcz cały czas moczy szyby, przez co utrudnia Louisowi prowadzenie auta. Niebo co chwila dzieli się przez jasne błyskawice. Wszyscy chcą jak najszybciej znaleźć się w domu. Udaje im się już dojechać na obrzeża Londynu. Nigdy tutaj nie byli. Widocznie przez spadające z nieba krople, młody kierowca źle zjechał. Teraz jadą coraz to innymi uliczkami. Z własnej woli nigdy by się tu nie znaleźli, ale los ich tutaj zesłał. Młody pan Tomlinson próbował za wszelką cenę znaleźć jakieś wolne miejsce, aby zaparkować, a następnie poszukać noclegu, bo przy takiej pogodzie jeździć się nie da. Po jezdni oprócz nich nikt nie jeździł. Aut nie zobaczy się nigdzie. Chodniki wiały pustką. W Londynie, to znaczy w centrum Londynu nawet przy takiej pogodzie ludzie śpieszą się w swoje kierunki. Tu domy stoją, stare, wręcz ruiny można powiedzieć, ale stoją. Nie widać oznak cywilizacji.
Nagle autem szarpnęło. Wszyscy wstrzymali oddech. Louis wyszedł z auta, wraz z nim Harry, który również siedział z przodu. Na ten widok, który Lou zobaczył, wytrzeszczył oczy, a prawą ręką zakrył sobie usta, aby nie krzyknąć. Hazza jedynie zamknął oczy, szczypał się lewą ręką w ramię, a pod nosem tylko ciągle powtarzał: "To tylko sen. To tylko sen. To tylko sen..." Ciekawi towarzysze wyszli z pojazdu. Znieruchomieli. Pod autem leżała dziewczyna. Po bliższym przyjrzeniu się, można było stwierdzić, iż miała kruczoczarne włosy, bladą cerę oraz założone fioletową bluzkę, która wystawała z pod czarnej kurtki oraz potargane jeansy. Na nogach widniały jej zielone conversy, co akurat nie były zbyt odpowiednie na tą pogodę.
- Co robimy?- Spytał nerwowo Zayn, znowu, jak to miał w zwyczaju, przygryzając dolną wargę. Nikt mu nie odpowiedział. Zapadła głucha, krępująca cisza. Nikt się nie odzywał. Nikt nie miał zamiaru się odezwać, oczywiście z wyjątkiem Harry'ego, który wciąż powtarzał pod nosem "To tylko sen..." Victoria pochyliła się nad ofiarą.
- Ja ją znam...- Odezwała się.
- Że co?-Wszystkie pary oczu skierowały się na nią.
- To Amber, dziewczyna z lekcji biologii. Zawsze była sama, a gdy ktoś jej chciał pomóc, odganiała go.
- Nadal nie kojarzę...- Powiedział, próbując wysilić mózg i sobie ją przypomnieć, Liam.
- Co z nią robimy?- Spytał powtórnie Zayn.
- Może ją wywieziemy do lasu i zakopiemy?- Zaproponował Louis.
- Louis! To nie są żarty, tylko poważna sprawa!- Eleonor popatrzyła morderczym wzrokiem na niego, po czym uderzyła go w ramię.
- Ale ja nie żartuję! Jesteśmy jeszcze młodzi! A co, jeśli nas zamkną?! Ja mam marzenia i chce je spełnić. Nie wiem, jak wy, ale to dla mnie jedyne wyjście...
- On ma rację.- Do rozmowy wplótł się Niall. Nikt nie spodziewał się tego po nim. Zazwyczaj był cichy i wrażliwy.
- Jesteście tego pewni?- Zapytała Vici niespokojna.
- Nie mamy innego wyjścia.- Powiedział ostro Louis. Przez jego ton, sprzeciwu nikt się nie podjął. Tylko ciarki przeszły po plecach.
Mulat i Lou chwycili swoimi mocnymi rękami martwe ciało dziewczyny i przenieśli do auta, którym pojechali w wyznaczone miejsce. Wynieśli ją z pojazdu i zanieśli pod drzewo. Harry doszedł, podając im łopaty. Rozglądnęli się, czy nikogo nie ma. Pustka. Zaczęli kopać...
Gdy wykopali w końcu o odpowiedniej głębokości dół, wrzucili jej ciało do niego. Obrzydliwy obraz, jej ciało było porzucone w dole, tak, jakby nie była nic warta. Jakby była zwykłym śmieciem. Ale co mieli zrobić? A po za tym, człowiek, gdy widzi pod swoimi kołami samochodu, dziewczynę, przestaje myśleć racjonalnie.
Chłopcy zaczęli powoli zakopywać ciało. Nagle stało się to, czego nikt się nie spodziewał! Dziewczyna otwarła oczy!
Liam, wszystkiemu się przypatrujący odskoczył. Lou upuścił łopatę. Zayn uderzył swoją łopatą w głowę dziewczyny...
- Coś Ty zrobił?!
- Spanikowałem!
- Ale ona jeszcze żyła! Jak mogliśmy ją chcieć zakopać, nawet pulsu nie sprawdzając...
- Nie sprawdziliście?!- Zapytała wściekła Ella.
- No...- Wymamrotał Louis,
- Ale jak?!
- No, po prostu!
- To teraz sprawdźcie!
- Ale jak?!
- Wejdź tam i dotknij jej szyi!
- W życiu tam nie wejdę!
- Ja to zrobię.- Powiedział szybko Niall i wyskoczył z czterokołowego środka transportu, po czym wskoczył do dziury. Wszyscy wytrzeszczyli na niego oczy. "Co mu odbiło?!" Pomyśleli. Zazwyczaj cichy, nieśmiały, bojaźliwy blondynek z Irlandii nagle stał się odważnym bohaterem. Sprawdził puls.
- Już nie żyje. Dostała za mocno- Podkreślił dokładnie to słowo- Od Zayna. Z resztą zobaczcie.- Wskazał na jej głowę.-Cały czas leje się krew. I to w sporych ilościach. Jeśli nie marła od uderzenia łopatą, to od tego, że straciła za dużo krwi, czyli po prostu się wykrwawiła.
- Od kiedy Ty taki mądry?- Zakpiła Danielle. Nienawidzili się wzajemnie. Gdyby tylko to było możliwe, pozabijali by się nawzajem i tańczyli na grobie drugiego.
- PRZESTAŃCIE!- Krzyknęła Victoria. Wszystkie 9 par oczu skierowało się na nią.- MAM DOSYĆ! CAŁY CZAS SKACZECIE SOBIE DO GARDEŁ! OPANUJECIE SIĘ W KOŃCU?! NAWET W TAK POWAŻNEJ SYTUACJI JĘZYKA W GĘBIE NIE POTRAFICIE ZAMKNĄĆ!- Wszyscy zamilkli. Zapadła krępująca cisza. Cisza, która już dawno nie gościła w ich towarzystwie.
- Języka zamknąć się nie da...- Wymamrotał po chwili, pod nosem Niall, tak, jakby chciał jej "dokopać", ale bał się jej reakcji. Była trochę zdenerwowana... Choć to i tak mało powiedziane.
- Dobra, zbieramy się.- Powiedział po wszystkim Loueh. Spojrzał ponownie na nowo zakopane ciało dziewczyny. Teraz już na prawdę nie żyła...
Wsiedli do samochodu i pojechali do domu, nie odzywając się do siebie ani słowem. Louis kierował auto, nerwowo trzymając kierownicę. Harry patrzył się przez okno w dal. Tak samo jak Liam, tylko on do przodu. Victoria włożyła słuchawki na uszy i puściła smutną melodię, gdyż ta ją uspokajała. Danielle była obrażona na wszystkich, a więc jedynie bawiła się swoimi palcami. Eleanor wpatrywała się w czubki swoich butów, podobnie Niall. Zayn grzebał coś w telefonie. Perrie, zazwyczaj uśmiechnięta dziewczyna, teraz pogrążona w smutku ocierała płynące łzy. Ella patrzyła się na swoje wyciągnięte do przodu ręce, całe trzęsące się. Wszyscy byli przerażeni...

*Rok później*
Dziesięć przyjaciół: Niall, Zayn, Harry, Louis, Liam, Eleonor, Danielle, Perri, Victoria i Ella. Zdarzenie sprzed roku zbliżyło ich do siebie. Jest to ich tajemnica, boją się powiedzieć o tym komukolwiek. Dziś o tym już nie myślą. Cieszą się każdą chwilą swego życia, bo już wiedzą, jakie ono może być krótkie. A to wszystko przez jeden, durny wypadek. Jeden wypadek może zakończyć czyjeś życie. Co z rodzicami Amber? Wnieśli akt o zaginięcie córki, ale już stracili nadzieję. Dwa miesiące temu wyprowadzili się.
Dokładnie rok po śmierci dziewczyny, w dniu jej rocznicy, wszyscy o ten samej porze dostali smsa:
"Wiem, co zrobiliście minionego lata. Teraz za to zapłacicie. Walczcie o swoje życie. Każdy błąd może być waszym ostatnim...
Życzę miłej przyszłej śmierci, Wasza Zguba"
Wszyscy byli przerażeni, ale też traktowali to jak głupi żart. Nie wiedzieli co zrobić...
Nie wiedzieli, jaki błąd popełnili, zakopując tą dziewczynę i ile będzie to ich kosztować...

~*~
I jak po pierwszy rozdziale? Dreszczyki przeszły? :D

23 komentarze:

  1. Świetny początek. Będę czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe, czekam na dalszy ciąg....Coś mi się wydaje, że pomysł brałaś z filmu, tylko w tej chwili nie mogę sobie przypomnieć z jakiego...no nic, i tak zapowiada się interesująco z lekkim dreszczykiem, jak powiedziałaś...pisz dalej...zapraszam też do siebie http://everyone-is-making-mistakes-oned.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda jest taki film "Koszmar minionego lata", ale go jeszcze nie oglądałam :D Może kiedyś... Ogólnie nie wzorowałam się na żadnym filmie, jedynie na swoim umyśle :D

      Usuń
  3. kochamkochamkocham *.* powiadamiaj mnie proszę o rozdziałach @Sandeeer95 ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pare watkow masz zgapionych z serialu ''Pretty Little Liars''...miedzy innymi te wiadomosci :) ale to nie zmienia faktu ze opowiadanie zapowiada sie genialne *.* napewno bede czytala xD mam nadzieje ze nastepny rozdzial pojawi sie szybko i bedziesz dodawala czesto nowe rozdzialy <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze mówiąc nawet nie wiem co to jest... No oprócz tego, że napisałaś, ze to jest serial :D Ale dzięki za miłe słowa ;***

      Usuń
  5. Kurde bardzo ciekawa iogyginalne zawsze opowiadania sa ze ona sie w nnim zakochuje i wszystko jest pieknie co ile bedziessz dodawac notki ??? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że jeśli się da, to codziennie :D

      Usuń
  6. świetneee!♥
    Czekam na następny oraz zapraszam do mnie:
    http://drugs-life-in-another-world.blogspot.com/
    http://hope-one-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Oesu! Świetne! *-* Zaraz umrę, serio. Przestraszyłam się :D Czekam na nn i podsunęłaś mi nawet jeden pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest boski :0 Czekam na następny ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. jest super! czekam na nexta ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurde, kurde, kurde. To jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie chcę przeklinać, ale to jest ZAJEBISTE <3

    OdpowiedzUsuń
  12. o masakra!!! ZAJEBISTE TO ZA MAŁO POWIEDZIANE! kobieto ty masz darr!! hehe pozdro
    ~Patricia

    OdpowiedzUsuń
  13. :D
    Nigdy bym się nie spodziewała po Zaynie, że je*nie w jakąś dziewczynę łopatą :D
    Zajebiste, naprawdę :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Uuuu... będzie się działo :) Zabieram się do czytania :0
    Zapraszam do mnie:
    http://opowiesco1diwieleinnych.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne! po raz pierwszy czytając jakiegoś bloga boje się!!!!

    OdpowiedzUsuń