wtorek, 26 lutego 2013

Twelve

- Halo?! Jest to ktoś?!- Krzyknął Niall.
- Tak, to nawet zmarłego obudzisz.- Oburzył się Malik.
- Cicho.- Uciszył go. Mulat jedynie spiorunował go wzrokiem, po czym go spuścił.
- Halo?- Zapytał kto nieśmiało.
- Jest tutaj ktoś?- Dodała druga osoba. Wszyscy się zaniepokoili. To nie były ich głosy. Ktoś był w tym domu... Schody zaskrzypiały. Jakaś osoba po nich schodziła. O ile to w ogóle była jakakolwiek osoba...


- Halo? Kto tu jest?- Odezwała się Victoria. Reszta jedynie stała nieruchomo, wpatrując się na schody. W bezruchu. Bez słowa. Schody tylko skrzypiały, co wzbudzało dreszcze na ciele Danielle.
"Tylko bądź silna. Tylko bądź silna. Pamiętaj czego Cię uczyli. Pamiętaj, czego Cię uczyli. No, dawaj, Victorio, rusz się." Powtarzała sobie w myślach. Głęboko westchnęła. Nadal ktoś schodził do nich. Na dół. Vici wzięła jeszcze jeden mocny oddech, po czym wyszła na spotkanie temu, czego ona i jej towarzysze się bali.- Kim jeste...?- Uniosła wzrok i urwała.- Ty... Ty... Ty... To znaczy wy jesteście ludźmi!- Dwie dziewczyny popatrzyły po sobie, uznając już na samym początku Vici za wariatkę.
- No co Ty nie powiesz.- Blondyna spiorunowała ją wzrokiem.
- Hej, jestem Abby. Abby Moore.- Dziewczyna w czerwonych włosach zeszła i podała dziewczynie, która się przed chwilą wygłupiła, rękę. Ona zaś ją uścisnęła.
- A ja Victoria Paris.- Dodała.
- Tori... Fajnie.- Uśmiechnęła się Abby.
- W zasadzie nikt jeszcze tak do mnie nie mówił...
- W końcu zawsze musi być ten pierwszy raz!- Na pierwszy rzut oka dziewczyna ubrana na czarno z krwisto-czerwonymi włosami wydawała mało sympatyczna, ale okazało się inaczej.
- No w zasadzie... Czemu nie!
- No, a więc od dzisiaj jesteś Tori. A wracając, to może przedstawię Ci ją.- Pokazała głową na swoją towarzyszkę.- To...
- Sama mogę się przedstawić.- Rzuciła cierpko.- Jestem Camila Raid.- Dziewczyna uśmiechnęła się.
- Oglądałam kiedyś taki serial, w którym występowało to nazwisko i teraz trochę śmiesznie mi się ono kojarzy...- Zachichotała, ale po chwili przestała, bo dziewczyna spiorunowała ją wzrokiem. Ponownie.
- A mówią, że to ja jestem nienormalny.- Wyszeptał Lou, tak cicho, że nikt go nie usłyszał.
- Dobra, nieważne.- Machnęła ręką.- No, moje imię już znasz. A ja przedstawię ich.- Teraz to Vici wskazała na swoich towarzyszy.- Albo nie.- Odwróciła się do nich.- Sami się przedstawią.- Rzuciła.- No, już, już, do mnie.- Wszyscy zrobili nierówno krok do przodu, nieśmiało, potem drugi i trzeci, po którym byli już przy nowo poznanych dziewczynach.
- Niall.- Blondynek wysunął rękę.- Do usług.- Skłonił się, przy okazji zamaszyście ruszając ręką.
- Harry.- Rzekł krótko Loczek.- Siema.- Uśmiechnął się, a na jego policzkach ukazały się słodkie dołeczki. Blondynka o imieniu Camila cały czas patrzyła się an niego, aż można rzec 'pożerała' go wzrokiem.
- A ja jestem Louis. Ale dla was Lou. Albo nie, lepiej Misiek! Ale jeszcze lepiej byłoby, gdybyście mnie nazywa...
- Louis!- Wrzasnęła El.- Jestem Eleanor. Wybaczcie mu, on tak zawsze.- Próbowała go wytłumaczyć Brunetka. I tak każdy po kolei się przedstawiał.
- No to co was do nas sprowadza?- Abbs potarła swoje dłonie, jedna o drugą.
- Nas? Przecież my to teraz wynajmujemy...- Zaczął niepewnie Liam.
- Powinniśmy was się raczej zapytać, co robicie w naszym domu...- Dorzucił Zayn.
- My też tutaj mieszkamy! I to od dwóch miesięcy!
- No to coś jest nie tak...- Rzekł Payne.
- No co Ty nie powiesz?-  Obrzuciła go nieprzyjemnym spojrzeniem.
- Camila! Mogłabyś być milsza dla naszych gości!- Krzyknęła na nią Czerwonowłosa.
- Ale jak oni są tacy, jacy są, no to jak mogę się opanować?!
- Uspokój się już. Już dobrze...- Sympatyczniejsza położyła ręce na ramionach swojej koleżanki.- A teraz przeproś.
- Muszę...?- Popatrzyła na nią błagalnym wzrokiem, ale tamta została nieugięta.- Dobrze.- Powiedziała. Odwróciła się w stronę nowo poznanych znajomych.- Sorry. Zacznę być dla was milsza.- Rzuciła z niechęcią.- Wystarczy?- Zapytała się panny Moore.
- No niech będzie. Możemy zamieszkać razem jeśli chcecie. Tylko z nami mieszkają jeszcze dwie dziewczyny...- Zaczęła.
- To żaden problem!- Od razu powiedziała Dan.- Prawda chłopcy...?- Spojrzała na nich podejrzliwie, mierząc ich dokładnie wzrokiem.
- Ajasponotonemysąwiś.- Wszyscy powiedzieli naraz to, co chcieli i wyszedł jedynie z tego taki połamaniec językowy. Peazer westchnęła, po czym przewróciła teatralnie oczami.
- Ale najpierw musimy wam coś o sobie powiedzieć.- Louis spojrzał pytająco na swoich przyjaciół.
- Tak, musimy.- Tori pokiwała głową. Nawet zaczął jej się podobać ten skrót. "Tori"... Tak fajnie i prosto to brzmi... No, nieważne.- Tylko się proszę, nie przeraźcie...
- Chwila!- Przerwała Cam.- Ja pójdę po dziewczyny, ok?
- W sumie racja.- Dodał Niall.- Tak, jak najszybciej.- Po chwili się jawiła w towarzystwie dwóch dziewczyn.- To jest Drea.- Podniosła rękę jednej.- Drea Hamilton. Przywitaj się.- Uśmiechnęły się obydwie promiennie.- A to jest...
- Wiem, kto to jest! To  Rachel Bilson! Gwiazda z wielu seriali m.in. Życie na fali czy Hart of Dixie!- Wykrzyczała podekscytowana Eleanor.
- Dobra, to ja.- Podniosła ręce w geście poddania się.- Ale traktujcie mnie jak zwykłego człowieka. W końcu nim jestem...
- Co Ty tutaj robisz?- Zapytała ciekawa Elka.
- Skończyłam z karierą. Teraz mieszkam tutaj z moją kuzynką.- Wskazała na Blondynkę, którą była oczywiście Cam.
- Dlaczego skończyłaś karierę?
- Miałam już tego wszystkiego dosyć. Cały czas tylko paparazzi, którzy nie opuszczają Cię na krok, nie masz życia prywatnego, a poza ty...
- Yghm.- Odchrząknęła Victoria.- Już? To ważne.
- A więc mów.
- Więc zaczęło to się rok temu...- I zaczęła opowiadać, nowi znajomi jedynie się na nią patrzyli. Nie wierzyli własnym uszom.- A więc teraz przeprowadzamy się tutaj, z nadzieją, że tutaj ukryjemy się przed problemami.
- Oczywiście, że możecie zostać z nami!- Powiedziała szybko Drea. "Cóż za mało spotykane imię". Pomyślał Malik.
- Dziękujemy wam. I to z całego serca!- Vici była ucieszona.
- BUM! BUM!- Było słychać coś na górze.
- Słyszeliście to?- Zapytała zaniepokojona Tori.
- To pewnie tylko wiatr. Słyszymy to od wczoraj. Byłam tam, ale nagle wszystko ucichło. Słychać to tylko w dzień. Nie przejmujcie się tym, w końcu się przyzwyczaicie.- Zapewniła 32-latka. Trochę stara, jak uważała Danielle.
- BUM! BUM!- Znowu rozległ się głośny dźwięk.
- Skoro tak mówisz...- Telefony wszystkich nagle zawibrowały lub zadzwoniły. Nawet Drei, Camilii, Rachel czy Abby. Z zaniepokojeniem wszyscy spojrzeli na wyświetlacze. Zastrzeżony.
"No, nowe osoby się dowiedziały o mnie, a więc mam więcej ofiar. Dzięki Ci, Victorio!
~Strzeżcie się, wy również, drogie Abby, Camillo, Dreo i Rachel. Wy również... XYZ."
- Mamy problem...- Louis jako jedyne coś z siebie wydusił. To były jedyne słowa...

~*~

No, dwunastka za nami :D I co sądzicie? Liczę na szczere komentarze ;> Ale chyba nie tego się spodziewaliście, nie? ^^
Wika

11 komentarzy:

  1. Super rozdzial. Ciekawe kto jest na gorze. Pozdrawiam i z niecierpliwoscia czekam na nastepny rozdzial :)x
    @its_gotta

    OdpowiedzUsuń
  2. no trochę mnie tym zaskoczyłaś, ale i tak jest genialny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Serdecznie zapraszam na mojego bloga :) negatywy-uczuc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. mam pytanie ile rozdziałów przewidujesz ?
    bardzo wciągnęło mnie to powiadanie jest niesamowite
    *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. niech ta Amber w końcu kogoś zabije! tak tlko mówię... rozdział cudowny &u& czekam na następny :) pozdrawiam i weny życzę <33

    OdpowiedzUsuń
  6. Ej, weź kogoś w końcu zabij :D Serio :D Lubię jak się leje kreeeew *-*
    Rozdział spoko :)) Czekam nn :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie zabijaj mi 1d :D hahaha, swietny rozdzial

    OdpowiedzUsuń
  8. super ! zapraszam do siebie opowiadanie o niallu ;
    jakkochactojuznazawsze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda że ten rozdział nie był straszny jak inne. Wciągające są te twoje rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, choć czekam na jakiś strach, morderstwo może :D Z chęcią tą wredną blondynkę, Camille :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Supeer ! I dochodzą nowe osoby.. Robi się coraz ciekawiej. :)
    A moje komentarze są coraz krótsze. :( No cóż, jestem mało kreatywna, ale mówię prawdę masz niesamowity talent i wyobraźnię, nie każdy potrafi tak dobrze pisać w takiej tematyce. ;)

    OdpowiedzUsuń