środa, 27 lutego 2013

Thirteen

- Chcesz kawę?- Zapytała Victoria wchodzącą do kuchni, Abby. Wczoraj, po wieczornym smsie wszyscy poszli spać, ale nikomu nie udało się zasnąć szybko. No, prawie wszyscy, bo oczywiście Camila udała się do pokoju Stylesa. Było od początku wiadomo, że jej się podoba, nawet przez sam sposób, jak na niego patrzyła. Ale gdy zastała go w pokoju z Victorią, całujących się, wybiegła z łzami w oczach. To było dziwne, ale nie przejęli się tym. Później Tori poszła do siebie. Na dodatek na strychu przez całą noc się coś tłukło! A wiatru nie było.
- No, jasne. Możesz zrobić.- Odpowiedziała Abbs.
- Czarna? Biała?
- Biała.
- Z cukrem?
- Dwie łyżeczki poproszę.
- Zawsze jesteś taka kulturalna czy nie chcesz na do siebie zniechęcić?- Zapytała z uśmiechem Tori.
- Szczerze? Raczej to drugie.- Odwzajemniła uśmiech czerwonowłosa.
- Jaki przedtem miałaś kolor włosów?
- Czarne. Były ładne, ale czerwony mnie bardziej kręci.
- Fajnie w nich wyglądasz, dobrze sobie kolor dobrałaś.
- Ach, dziękuję. No wiesz, ma się ten talent.- Włożyła rękę pod włosy, koło karku, podrzuciła je i się zaśmiała, co oczywiście Vici odwzajemniła.- Ale nie komplementuj mnie tak, bo aż się zarumienię!- Zachichotała.
- Twoje policzka będą takie jak Twoje włosy? Muszę Cię więcej komplementować.- Uśmiechnęła się promiennie.
- Zawsze jesteś taka wesoła?- Zapytała, w jej głosie było słychać niedowierzanie.
- "Prawdziwym talentem jest znaleźć powód do uśmiechu nawet, gdy wszystko się wali." Postępuję według tej reguły, bo zawsze chociaż jest źle, w końcu będzie lepiej. Najpierw trzeba upaść, aby później wstać i iść dalej.- Powiedziała.- Zawsze jest powód do uśmiechu. Niestety często ukryty w naszym wnętrzu i nie wszyscy go znajdują...
- Piękne słowa... Nie myślałaś, aby zostać pisarką?
- Szczerze? Tak, ale to odpada, bo nie jestem pewna, czy zaakceptowaliby to, co bym napisała...- Victoria ukazała szereg swoich pięknych, białych ząbków.- No, ale bez skojarzeń. Po prostu lubię stawiać rzeczy w prawdziwym świetle, mówić prawdę. I taką też książkę bym napisała, ale właśnie to mogłoby być takie odrzucające.
- Ja chętnie bym coś takiego przeczytała.- Zapewniła Moore.
- Halo, halo. Pogawędki? Beze mnie? Jak śmiecie! Bo się obrażę!- Zaśmiała się Drea. Radosne są te istoty z tego domu.
- Oj, przepraszamy, następnym razem się opamiętamy.- Abbs podeszła do niej, przytuliła ją i pociągnęła za rękę w stronę lodówki.- Chodź, zrobimy śniadanie.
- Tylko co...?- Zastanawiała się głośno Hamilton.
- Może kanapki?- Wtrąciła Danielle, która właśnie wkroczyła do kuchni.
- Hej.
- No siemka. Co tam porabiacie?
- Przyrządzamy coś dla was do jedzenia.- Powiedziała panna D.
- Dobra, Vici chodź, idziemy chłopaków obudzić.
- Z chęcią!- Krzyknęła, wstała i popędziła w kierunku schodów prowadzących na górę. Oczywiście pierwszą jej ofiarą padł Harry.
Podeszła bliżej do łóżka, położyła się na nim i zaczęła mruczeć Hazzie do ucha. On tylko co chwilę machał ręką, jakby chciał odgonić muchę.
- Mraaaaaaaaaaaaaał, kocie, czas wstawać.- Po chwili wyszeptała. Nagle coś piętro niżej mocno uderzyło o ziemię. Sądząc po odgłosie, to jakiś garnek albo patelnia, ale raczej to drugie.- No, Hazziątko, wstajemy... Nowy dzień już jest... Słonko wyszło...- To stawało się już trochę nudne. W końcu zaczęła go budzić na wszelakie sposoby-słodko szeptała, mówiła, krzyczała, szarpała, skakała po nim, nawet zrzuciła go z łóżka, a on nadal nic. Jedynie słodko sobie pochrapywał. W końcu obeszła łóżko dookoła, przez co znalazła się przy nim, położyła się obok niego i zaczęło go leciutko całować. W zasadzie lekko muskała swoimi ustami jego czoło, potem nosem i usta. "Nareszcie!" Pomyślała, gdy w końcu otworzył swoje duże, kocie, zielone oczy i uśmiechając się na jej widok, ukazał swoje słodkie dołeczki.- Długo trzeba Cię budzić.
- Trzeba było zacząć od tego.- Teraz to on pocałował Victorię.

- Bardzo dobre śniadanie, naprawdę.- Powiedział Niall, biorąc dokładkę.
- Ej, ludzie, gdzie jest Camila?- Zapytała Rachel.
-  Nie wiem, pójdę po nią.- Zaproponowała Vici, wstała i poszła, a Styles udał się za nią.
- Puk, puk.- Rozległo się pukanie Tori o drzwi pokoju Blondynki.
- Halo? Camila? Jesteś tam? Zejdziesz na śniadanie?- Nie przestawała pukać.
- Wchodzę.- Powiedziała po kilku minutach prób.- Cam...?- Nie dokończyła. Przeraziła się. Zaczęła krzyczeć. Po chwili przybiegła reszta.
- Co si...?- Zayn też nie dokończył swojego zdania. Co ujrzeli? To proste. Ujrzeli Camilę.
Ale co ich zdziwiło, a jeszcze bardziej przeraziło w niej? To, że był martwa. Jej martwe ciało zwisało powieszone na haku, który przecinał jej szyję. Była obdarta ze skóry. Pozostała ona jedynie na kawałku ramion, palcach u rąk oraz stopach. Krew rozlewała się wszędzie. Jednak jej głowa była uniesiona do góry. Patrzyła się na nich tymi swoimi przerażającymi zielonymi oczami. Jeszcze wczoraj żyła, a teraz... Teraz jest martwa. Tak samo jak Ella. No i nadal nie mają Perrie, a Malik powoli traci nadzieję.
Jej ciało, przynajmniej to, które pozostało, było blade, wręcz białe, odziane było w białą, prostą sukienkę, teraz czerwoną, bo przesiąkniętą krwią, włosy, które opadają na jej ramiona miała przefarbowane na czarno, choć do wczoraj była blondynką, a za jej plecami, na białej ścianie był napis. Napisany krwią. Jej krwią.
"Strzeżcie się. Możecie być następni.
Amber."
I to ich zdziwiło. To nie było XYZ tylko Amber. Ta Amber, którą zabili i cały czas sobie o tym przypominają... Ta Amber, która teraz zabiła ich koleżankę... Ta Amber, która może teraz czychać na życie każdego z nich...
Na ich telefony przyszła wiadomość:
"Spokojnie, nie zapomniałem o was, a więc strzeżcie się, bo ja też czycham. Jakieś pomysły, kim jestem?
~Wyczuwam śmierć... Waszą śmierć... XYZ."

~*~

Trzynasty rozdział. 13 - pechowa liczba, wierzycie w to? Ja nie, dla mnie jest szczęśliwa :D Prosiliście o morderstwo, no i jest :D Camila nie żyje, a Abmer wkracza do akcji, jednak XYZ nie zamierza ustępować. Wcześniej nikogo nie zabijałam, bo teraz tak trochę trudno mi się z moimi bohaterami rozstawać, przyzwyczaiłam się do nich. Będzie mi ich brakowało. Jak widzę z ankiety wolicie, aby Pezz przeżyła. Szkoda... Nie, że jej nie lubię czy coś, ale miałam kilka fajnych pomysłów, jak ją zabić. Wiem, brutalna jestem, za dużo seriali kryminalnych i horrorów xD Chcecie zobaczyć, jak wyglądają nowi bohaterzy? Wszystko w zakładce "Bohaterzy". Są już dodani <333
Pytaliście się mnie, ile przewiduje rozdziałów. Nie wiem, szczerze mówiąc, ale chciałabym ich jak najwięcej <33 Wiecie, że już 15 osób chce być informowanym o nowych rozdziałach?! Kocham was, moje miśki kochane ;33
Pa, Wika ;33

17 komentarzy:

  1. Boski rozdział :3
    Czekam na następny!

    Skarllex

    OdpowiedzUsuń
  2. WSPANIAŁE :O *-* CZEKAM NA CIĄG DALSZY ^^ <33

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny! zapraszam do sb jakkochactojuznazawsze.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny, wspaniały kobieto masz talent!!! *,* kocham cię za tego bloga <3 może jak maaz czas to wejdziesz na www.foreverloveonedirection1d.blogspot.com z góry dziękuję

    Gumiżelek

    OdpowiedzUsuń
  5. Czyli Amber i XYZ to dwie inne osoby? Dodaj prosze jutro rozdział.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie! :D Zresztą, jak zwykle ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeeeej. Zabiłaś kogoś <3 Jak fajnie! :D Taak, wiem. Dziwna jestem <3 Ale jak już pisałam, lubię krew :D
    Rozdział świetny, ale że niby ~XYZ i Amber to dwie inne osoby? o.O Okeeey. Dziwne. Ale wciągające. Czekam nn :)

    Jeśli możesz to wejdź na:
    http://deadlybattle.blogspot.com/
    Zainspirowałaś mnie do napisania właśnie takiej historii razem z koleżanką, więc liczę na to, że ocenisz chociaż prolog :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O.o kompletnie mnie zaskoczylas! Uu, rozkreca sie akcja

    OdpowiedzUsuń
  9. w końcu ktoś zginął! nie, żeby coś... xD rozdział booooooooooooski, mam nadzieję, że w 14 znowu ktoś zginie ^-^ czekam na następny :) pozdrawiam i wen życzę ♥

    OdpowiedzUsuń
  10. ożesz w morde ! boskie to ! ciekawe kto będzie następny ...

    OdpowiedzUsuń
  11. A na początku było tak miło... No cóż.. Jest dobrze, a nawet świetnie! Jak zwykle. Fajnie, ze pojawiają się nowi bohaterowie.;)

    OdpowiedzUsuń
  12. nominowałam cie do Versatile Blogger Award :)
    szczegóły tutaj: http://you-are-mine-i-am-yours.blogspot.com/2013/02/versatile-blogger-award-2.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne <33 Kocham te tw. Imaginy . <33

    OdpowiedzUsuń
  14. NOMINOWAŁAM CIĘ DO LIBSTER ADWARD : 3 WIĘCEJ TUTAJ ---> http://niall-let-me-hug-you.blogspot.com/2013/03/liebster-adward-3.html :)

    OdpowiedzUsuń
  15. No przeciez Amber mowila ,ze ma "pomocnika" xd Świetny rodzial i wgl. nie moge zasnac ;3 JESTES GENIALNA. Juz sobie wyobrazam ,ze na pozniejszych rozdzialas beda chcieli nakrecic taki serial ;3 KOCHAM CIE I TO CO ROBISZ DLA NAS <3333. Dzieki xoxo ;p

    OdpowiedzUsuń
  16. To jest horror!!!! Lubie takie opowiadania pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń